Category Archives: Film

O filmach.

33. WFF: Moje plany festiwalowe i polecanki

W tym roku na „artystyczne” zdjęcie biletów trzeba będzie poczekać do końca festiwalu, bo dopiero wtedy będę miała komplet biletów w ręku. Oczywiście grafik mam już ułożony, ale nie będę go upubliczniać, bo nie mam pewności, czy dostanę wejściówki na wszystko, czego pragnę.:) Seansów zaplanowałam 38 i wymienię je tu w kolejności alfabetycznej. A na koniec dorzucę parę uwag na temat pozostałych filmów w stawce, zwłaszcza tych, na które chciałabym pójść, a raczej nie dam rady i tych, na które wypadałoby pójść, a niekoniecznie mam ochotę.

Tymczasem szkoda czasu, lecimy:

„AlphaGo” („AlphaGo”) (USA, 2017), reż. Greg Kohs – technologiczny dokument sportowy koncentrujący się na pojedynku człowieka – Koreańczyka Sedola Lee, mistrza starożytnej chińskiej gry Go i sztucznej inteligencji AlphaGo stworzonej specjalnie po to, by go pokonać. Interesujące! A fakt, iż obraz Grega Kohsa aktualnie ma na IMDb ocenę 9,6/10, dobrze wróży. Więcej na temat filmu tutaj.

„Ava” („Ava”) (FRA, 2017), reż. Léa Mysius – wakacyjny coming-of-age movie (lubię!) o nastolatce, której grozi utrata wzroku. Podobno nietypowy i brawurowy więc liczę na coś w stylu „Les combattants” Thomasa Cailleya. Film miał premierę w sekcji Semaine de la Critique podczas tegorocznego festiwalu w Cannes, gdzie zdobył nagrodę SACD Award dla debiutującego twórcy i Palm Dog dla psa Lupo za najlepszy psi performans. Więcej na temat filmu tutaj.

„Balkan Noir” („En Balkan Noir”) (SWE/MNE, 2017), reż. Dražen Kuljanin – nagrodzony za kameralny, ekstremalnie niskobudżetowy film o miłości laureat Konkursu 1-2 z 2014 roku – Dražen Kuljanin – powraca na Warszawski Festiwal Filmowy (tym razem w ramach Konkursu Międzynarodowego) chyba wciąż z kameralną, ale lepiej dofinansowaną opowieścią o zemście matki. Lubię pana reżysera więc i tak bym poszła, ale gdybym go nie znała, przesądziłyby piękne zdjęcia. Więcej na temat filmu tutaj.

Balkan Noir

„Bandyta, który pachniał whiskey” („A Viszkis”) (HUN, 2017), reż. Nimród Antal – po kilkunastoletnim, niekoniecznie udanym, romansie z Hollywood, reżyser kultowych „Kontrolerów” (Nagroda Publiczności na 20. WFF-ie) – Nimród Antal – powrócił na Węgry, by nakręcić film o „Robin Hoodzie bloku wschodniego”. Już za sam powrót należy mu się szansa, a przeczucia co do tego filmu mam tym lepsze, że od 2016 roku kino węgierskie po prostu wymiata. Więcej na temat filmu tutaj.

„Błękit” („Blue”) (AUS, 2017), reż. Karina Holden – chciałabym wierzyć, że fakt, iż doniesienia o fatalnej kondycji mórz i oceanów, coraz częściej przebijają się do opinii publicznej, zyskując rozgłos dzięki social mediom, coś zmieni. Poważnie wierzę, że koniec świata wcale nie musi przyjść z kolejną wielką wojną. Wystarczy, że dalej będziemy niszczyć świat w takim tempie, a ekologów zwalczać, wyzywając ich od ekoterrorystów. Film Kariny Holden w spektakularny sposób (zobaczcie trailer!) dokumentuje ostatnie piękne chwile tej planety i dużo więcej sytuacji z gruntu smutnych. Więcej na temat filmu tutaj.

„Charleston” („Charleston”) (ROU/FRA, 2017), reż. Andrei Cretulescu – z trailera wynikałoby, że kino drogi, podobno komedia czarna. Biorąc pod uwagę fakt, iż jest to film o mężu i kochanku, którzy próbują razem przeżyć żałobę po śmierci tej samej kobiety, raczej na pewno komediodramat. Jestem gotowa na tę jazdę.:) Więcej na temat filmu tutaj.

„Darling” („Darling”) (DEN/SWE, 2017), reż. Brigitte Stærmose – wyprodukowany przez Zentropę film o baletowej rywalizacji. Spójrzcie na tę obsadę (Ulrich Thomsen, Gustaf Skarsgård), zerknijcie na trailer. No nie mogę tego przegapić, po prostu nie mogę. Więcej na temat filmu tutaj.

„Djam” („Djam”) (FRA/GRE/TUR, 2017), reż. Tony Gatlif – kocham Gatlifa więc dawno wybaczyłam mu niezbyt udane „Geronimo”. W historii dwóch młodych dziewczyn podróżujących ze Stambułu na Lesbos upatruję powrotu do poetyki cudownego „Exils”. Więcej na temat filmu tutaj.

„Isabelle i mężczyźni” („Un beau soleil intérieur”) (FRA, 2017), reż. Claire Denis – polecanka od Kasia with love, czyli lekki, dowcipny film o poszukiwaniu ostatniej szansy na wielką miłość (może więc być, że to produkcja dla mnie;). W roli poszukującej Juliette Binoche. Obraz Denis otworzył sekcję Quinzaine des Réalisateurs podczas tegorocznego festiwalu w Cannes, gdzie zdobył nagrodę Stowarzyszenia Autorów (SACD Award). Więcej na temat filmu tutaj.

„Jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach” („How to Talk to Girls at Parties”) (USA/UK, 2017), reż. John Cameron Mitchell – pierwszy od czasu „Rabbit Hole” film reżysera słynnego „Shortbus”, ekranizacja opowiadania Neila Gaimana. W jednej z głównych ról „Bambi” Fanning! Ponoć dziwny, wręcz kampowy obraz. Ja się nie boję. A wy? Więcej na temat filmu tutaj.

„Król Pekinu” („Jing cheng zhi wang”) (CHN/USA/AUS, 2017), reż. Sam Voutas – ojciec, syn i kasety wideo. Nakręcony przez Australijczyka wychowanego w Pekinie film o miłości rodzicielskiej i wielkiej miłości do kina. Must-see dla każdego kinomaniaka! Więcej na temat filmu tutaj.

„Łagodna” („Krotkaya”) (FRA/GER/NED/LTU, 2017), reż. Sergei Loznitsa – inspirowany opowiadaniem Fiodora Dostojewskiego film o walce samotnej kobiety z systemem. Na stołku reżyserskim Siergiej Łoźnica. I właśnie dlatego. Więcej na temat filmu tutaj.

„Nasiona przemocy” („Pok-ryuk-eui Ssi-at”) (KOR, 2017), reż. Taegue Lim – jedyna (wielka szkoda!) koreańska produkcja w stawce. Nie jestem pewna, czy ta historia o przemocy w wojsku się obroni, tym bardziej że to fabularny debiut, ale jako że mam niezdrowy (bałwochwalczy) stosunek do kina koreańskiego i tak odpuścić nie mogę. Więcej na temat filmu tutaj.

„Nie wracaj z Księżyca” („Don’t Come Back from the Moon”) (USA, 2017), reż. Bruce Thierry Cheung – film o nastolatkach z pewnego małego kalifornijskiego miasteczka, których ojcowie przepadli na Księżycu. Niekoniecznie dosłownie, ale ponoć atmosfery sci-fi tu nie brakuje. Reżyser zdobył za ten obraz Spirit of Independence Award na Festiwalu Filmowym w Los Angeles. Więcej na temat filmu tutaj.

„Niech ciała się opalają” („Laissez bronzer les cadavres”) (FRA/BEL, 2017), reż. Hélène Cattet, Bruno Forzani – najnowszy film twórców „Amer” i „L’étrange couleur des larmes de ton corps”. Tym razem nie kino grozy, a utrzymany w konwencji neo-westernu zmysłowy kryminalny thriller, w którym stawką jest 250 kilogramów złota. Więcej na temat filmu tutaj.

Niech ciała się opalają

„Nikt nie patrzy” („Nadie nos mira”) (ARG/BRA/COL/USA, 2017), reż. Julia Solomonoff – samotność w wielkim mieście na obczyźnie. Do filmu przekonał mnie już trailer, ale fakt, iż reżyserka ma na koncie liczne nagrody za ten i poprzedni film, a Guillermo Pfening zbiera statuetki za tę rolę, też stanowi atut. Więcej na temat filmu tutaj.

„Nowość” („Newness”) (USA, 2017), reż. Drake Doremus – zeszłoroczne „Między nami” okazało się takim dobrym wyborem, że postanowiłam znów zainwestować czas w amerykański niezal o związkach. Najbardziej znany film Doremusa – „Like Crazy” – mnie co prawda nie oczarował, ale przecież trzeba ludziom dawać szansę, tym bardziej gdy w głównej roli obsadzają Nicholasa Houlta.:) Więcej na temat filmu tutaj.

„Obyś żył w ciekawych czasach” („Ojalá vivas tiempos interesantes”) (ARG, 2017), reż. Santiago van Dam – film o pisarzu, który postanowił zwiększyć swoje szanse na literacki sukces, rzucając się w wir intensywnego życia. O wyborze tego tytułu zadecydowała godzina (o 11:00 rano nie ma on zbyt wielkiej konkurencji), co nie zmienia faktu, że nieźle to wygląda, tak pomysł, jak i zwiastun więc jest szansa, że obraz ten miło mnie zaskoczy. Więcej na temat filmu tutaj.

„Oko na Juliet” („Eye on Juliet”) (CAN, 2017), reż. Kim Nguyen – „love story widziana oczami drona-pająka, przemierzającego pustynię Bliskiego Wschodu”. Brzmi tak dobrze, że był to pierwszy seans, który wszyscy zakolorowaliśmy w swoich festiwalowych grafikach i polecaliśmy znajomym. Reżyser filmu – Kim Nguyen – jest twórcą wielokrotnie nagradzanej „Wiedźmy wojny”. Więcej na temat filmu tutaj.

„Pewnego razu w listopadzie…” („Pewnego razu w listopadzie…”) (POL, 2017), reż. Andrzej Jakimowski – film o cywilnych konsekwencjach warszawskich „Marszów Niepodległości”. Mam duży sentyment do „Imagine” Andrzeja Jakimowskiego, z którym to filmem reżyser zasłużenie zdobył w 2012 roku nagrodę reżyserską w Konkursie Międzynarodowy i nagrodę publiczności. Dlatego mimo iż obraz ten będzie miał regularną polską premierę już 3 listopada, i mogłabym na to konto obejrzeć coś innego, postanowiłam skonsumować tę produkcję podczas Warszawskiego. Więcej na temat filmu tutaj.

„Przedświt” („Dita zë fill”) (ALB/GRE, 2017), reż. Gentian Koçi – film o kobiecie pozbawionej środków do życia, dla której jedyną szansą jest utrzymanie przy życiu przykutej do łóżka staruszki. „Bezbog” to pewnie nie będzie, ale chyba coś w podobnym tonie. Odtwórczyni głównej roli – Ornela Kapetani – zdobyła nagrodę aktorską na Festiwalu w Sarajewie. Więcej na temat filmu tutaj.

„Psy” („Los perros”) (FRA/CHI/ARG/GER, 2017), reż. Marcela Said – film, który otworzył sekcję Semaine de la Critique podczas tegorocznego festiwalu w Cannes. Dla mnie wystarczającym powodem, żeby się na to wybrać, jest Alfredo Castro w roli byłego pinochetowskiego pułkownika. Na pewno pozycja obowiązkowa dla ludzi zainteresowanych południowoamerykańskimi dyktaturami. Więcej na temat filmu tutaj.

„Rodzina na sprzedaż” („Una especie de familia”) (ARG/BRA/FRA/POL/GER/DEN, 2017), reż. Diego Lerman – film o karkołomnej próbie ominięcia procesu adopcyjnego. Za scenariusz do tego obrazu Diego Lerman (twórca wielokrotnie nagradzanego „Pod ochroną”) zdobył  niedawno nagrodę na Festiwalu w San Sebastián. I to przeważyło. Więcej na temat filmu tutaj.

„Sieć” („Nevod”) (RUS, 2017), reż. Alexandra Strelyanaya – film o chłopaku z miasta, który przybywa do rybackiej wioski w poszukiwaniu dziewczyny, a znajduje szkołę życia. W tym roku w stawce są 3 rosyjskie fabuły (miło!), z czego ta zapowiada się najciekawiej. Uwielbiam rosyjskie filmy osadzone w lokalnych kolorytach, tak że czekam niecierpliwie. Więcej na temat filmu tutaj.

Sieć

„Stacja przesiadkowa” („Đảo của dân ngụ cư”) (VIE, 2017), reż. Anh Pham Hong – na pewno ładny (zdjęcia!), oby również ciekawy, film o miłosnym trójkącie. Obraz ten jest debiutem reżyserskim wielokrotnie nagradzanej wietnamskiej aktorki, a w roli głównej zwycięzca wietnamskiego Idola. Więcej na temat filmu tutaj.

„Straszna kobieta” („En frygtelig kvinde”) (DEN, 2017), reż. Christian Tafdrup – nie całkiem poważna historia toksycznego związku, która wylądowała w moim grafiku rzutem na taśmę, już po opublikowaniu tej notatki. W razie czego będzie na Marcina Prymasa z Pełnej Sali, który twierdzi, że Tafdrup to złote dziecko duńskiej reżyserii. Faktem jest, że już za debiut zgarnął worek nagród. Kogoś takiego to ja nie mogę przegapić. Więcej na temat filmu tutaj, a brakujący zwiastun tutaj.

„Stróż” („El hombre que cuida”) (DOM/PUR/BRA, 2017), reż. Alejandro Andújar – tym razem film o młodym rybaku z Karaibów (dokładniej z Dominikany), który desperacko próbuje utrzymać kontrolę nad swoim życiem. Nie jestem do końca przekonana do tej fabuły, za to jestem całkiem przekonana do pięknych zdjęć, które widać w zwiastunie. Ryzyk fizyk więc. Więcej na temat filmu tutaj.

„Święte Powietrze” („Hawa Moqaddas”) (ISR, 2017), reż. Shady Srour – film o arabskich chrześcijanach, którzy postanawiają spieniężyć święte nazaretańskie powietrze. Trochę się boję, że to jakaś głupawa komedia, czy inne „Błogosławione korzyści”, ale równie dobrze mogą to być „Sąsiedzi Boga”. A zresztą co to by był za WFF bez kina izraelskiego? Więcej na temat filmu tutaj.

„Uwodziciel” („Charmøren”) (DEN, 2017), reż. Milad Alami – kolejny film o imigranckim zagubieniu (gorący trend najwyraźniej), w tym o desperackiej walce o zieloną kartę. Reżyser – Milad Alami – jest autorem nagradzanych krótkich metraży, a za ten debiut fabularny zdążył już zdobyć nagrodę krytyków (Fedeora Award) na Festiwalu w San Sebastián. Tak samo jak odtwórca głównej roli Alami jest wychowanym w Szwecji Irańczykiem, a wykształcenie zdobył w Danii. Nie byłam do końca pewna tego wyboru. O tym, że film w ogóle trafił na tę listę, zadecydowała głównie etykietka „Made in Denmark”. Niewiele brakowało też, a rzutem na taśmę wymieniłabym go na inny. Dokopawszy się jednak do tego i tego fragmentu, zmieniłam zdanie i zrobiłam inną woltę. Mam nadzieję, że nie na darmo. Więcej na temat filmu tutaj.

„W porządku” („Kút”) (HUN, 2016), reż. Attila Gigor – na stacji benzynowej pośrodku niczego spotyka się grupa przypadkowych osób, w tym cztery prostytuki, którym zepsuła się furgonetka. To będzie jeden z hitów tego festiwalu. Czuję to w kościach. Nie tylko dlatego że to kreatywne i nieprzewidywalne kino węgierskie. Więcej na temat filmu tutaj.

„Wyznanie” („Beri”) (GEO/EST, 2017), reż. Zaza Urushadze – historia moralnych rozterek duchownego z małej  górskiej parafii, czyli nowy film reżysera wyjątkowych, nagrodzonych na 29. Warszawskim Festiwalu Filmowym (przez publiczność i za reżyserię), „Mandarynek”. Absolutne must-see tej edycji festiwalu. Więcej na temat filmu tutaj.

„Zabicie świętego jelenia” („The Killing of a Sacred Deer”) (UK/IRL, 2017), reż. Yorgos Lanthimos – tajemniczy dramat rodzinny z przemocą w podtekście. Zaprezentowany w tym roku w Cannes, gdzie zdobył nagrodę za scenariusz, najnowszy film jednego z moich najulubieńszych reżyserów. W Polskich kinach od 8 grudnia, ja jednak MUSZĘ już, bo się uduszę. Więcej na temat filmu tutaj.

Zabicie świętego jelenia

„Zabić Jesusa” („Matar a Jesús”) (COL/ARG, 2017), reż. Laura Mora – film o młodej dziewczynie, która pewnego dnia spotyka na ulicy chłopaka, który dokonał politycznego mordu na jej ojcu. Wobec bierności policji dziewczyna zaczyna prowadzić śledztwo na własną rękę. Ponoć historia jest oparta na wydarzeniach z życia reżyserki. Aczkolwiek mnie przekonały (cóż za zaskoczenie!) zdjęcia.:) Więcej na temat filmu tutaj.

„Zasady wszystkiego” („The Rules for Everything”) (NOR, 2017), reż. Kim Hiorthøy – rzeczywistość widziana oczyma 10-latki, która po śmierci ojca próbuje poskładać świat w logiczną, opartą na zasadach, całość. Fajna konstrukcja (koniecznie obejrzyjcie zwiastun!) i ciekawe zdjęcia. Więcej na temat filmu tutaj.

„Znajdźcie tę głupią sukę i wrzućcie ją do rzeki” („Vind die domme trut en gooi haar in de rivier”) (NED, 2017), reż. Ben Brand – film oparty na prawdziwej historii dziewczyny, która wrzuciła do Sieci filmik, na którym widać jak topi w rzece szczeniaka, czym wywołała prawdziwą histerię w Internecie i stała się ofiarą bezpardonowej nagonki. Zapowiada się ciekawe kino społeczne i zdecydowanie niewakacyjny obraz o dojrzewaniu. Więcej na temat filmu tutaj.

To koniec zaplanowanych seansów. Niedzielne popołudnie 22 października planuję spędzić na pokazach zwycięzców, choć oczywiście mam też jakiś plan awaryjny. Mniejsze ryzyko, że nie dostanę biletów, gorzej, jeśli mi się tytuły powtórzą.

Listę obrazów, na które nie starczy mi w tym roku doby (ostatnia nadzieja w zwycięskich pokazach), otwiera „Pomiędzy słowami” Urszuli Antoniak (bardzo chciałabym to zobaczyć, zwłaszcza ze względu na aktorów i zdjęcia, a tym bardziej że nie wiadomo nic o polskiej premierze, ale rzutem na taśmę powróciłam do starej zasady, że lepiej iść na coś, czego nie będą grali nigdzie indziej – Hi, „Darling”!). Z żalem musiałam też odpuścić nowozelandzki „Porządek dziobania” (jeśli ktoś jest w stanie nakręcić pasjonujący dokument o miłośnikach kur, to tylko Nowozelandczycy), chińskie „Zabić arbuza”, „Drogę 318” (malownicze kino drogi. szczerze żal mi zwłaszcza widoku Himalajów) i „Poza ramką”, izraelskie „Świadectwo” i „Kuzyna”, łotewskie „A to B Rollerski”, argentyńsko-wenezuelski „Harpun”, słoweńskiego „Górnika”, rosyjski „Syndrom pustego siodła”, rumuńskie „Urodziny”, niemiecką „Wolność”, filipińską „Kobietę spod 23B”, brazylijsko-francuskiego „Gabriela i górę” i kolumbijskie „Siedem głów”. „Człowieka z magicznym pudełkiem” nie szkoda mi o tyle, że wchodzi do regularnej dystrybucji w trakcie festiwalu.

Z tych filmów, na które się z premedytacją nie wybieram, trzeba wymienić: „Przyciąganie” (mnie się nawet „9 kompania” nie podobała, a z tego, co wiem, pan Bondarczuk niczego lepszego od tego czasu nie nakręcił. jeśli się mylę, zapewne będzie szansa nadrobić to sci-fi na Sputniku), „Zanurzonych” (w pierwszym odruchu miałam ochotę pójść, bo McAvoy u Wendersa, ale Alicia Vikander od dłuższego czasu zupełnie nie ma ręki do scenariuszy, a recenzje film ma wyjątkowo nieciekawe), „Czuwaj” (wszyscy znajomi, którzy widzieli to w Gdyni, stanowczo nie polecają. może kiedyś uda mi się to zweryfikować, ale na pewno nie na WFF-ie), „Koniec wściekłości” (Kitano, to Kitano, ale ponoć znowu się nie udało więc tym razem jednak nie na festiwalu), „Bombę” (kino filipińskie więc teoretycznie krąg moich zainteresowań, ale skoro to kolejna „Mama Rosa”, to raczej bym się na tym wynudziła), „Gdybyś mu zajrzał w serce” (ponoć warto dla Bernala i wyłącznie dla niego) i „Zorzę polarną” (miałam wątpliwości, bo wizualnie dobrze to wygląda, ale dotąd z twórczością Márty Mészáros nie było mi po drodze więc poczekam na werdykt zaprzyjaźnionych dziennikarzy). Z rzeczy, na które nie planowałam się wybrać, ale bym mogła, zwróćcie uwagę na: „Nico, 1988” (tematyka mnie nie interesuje, ale ponoć warto dla Trine Dyrholm), „Książkę Lili” (na oko bardzo ładna animacja dla dzieci), „Hugo” (ponoć coś na miarę „Komunii” Anny Zameckiej i coś czuję, że bardziej by mi się spodobało) i „Hannah” (dla najwierniejszych wielbicieli Charlotte Rampling).

Z tego, co zauważyłam, w stawce wyselekcjonowanych filmów jest sporo produkcji o wyobcowaniu, zagubieniu czy zabijaniu. Usłyszawszy, jak mamroczę nad harmonogramem takie tytuły jak „Zabić arbuza”, „Zabić Jesusa”, „Zabicie świętego jelenia” czy „Znajdźcie tę głupią sukę i wrzućcie ją do rzeki”, kumpel dziwnie na mnie spojrzał, po czym spytał: „Mówiłaś, że co to jest za festiwal?”. No cóż, nikt nie mówił, że będzie łatwo. I tak po prawdzie ciekawiej jest, gdy łatwo nie jest.

Mam nadzieję, że czytając te polecanki, coś sobie wybraliście. :D Jakby co, info o zasadach zakupu biletów jest dostępne tutaj.

Reklamy

4 Komentarze

Filed under Film

Filmy obejrzane w 2017 roku

Zliczam wszystkie filmy długometrażowe, również te obejrzane po raz któryś. Powtórki opatrzone są adnotacją [P]. Używam też oznaczeń: [doc] – dla pełnometrażowych dokumentów, [mini] – dla miniseriali i ***** – dla krótkometrażówek (tych nie numeruję).

Lista filmów obejrzanych w 2016 roku

Filmy obejrzane w 2017 roku: ? (W 2016: 408).
Krótkie metraże obejrzane w 2017 roku: 7 (ostatni: „Najpiękniejsze fajerwerki ever”).

Filmy obejrzane w kinie w 2017 roku: 187 + 3 shorty (stan na 22.10.2017).
Filmy obejrzane w kinie w 2016 roku: 277 (+ 3 krótkie metraże).
Filmy obejrzane w kinie w 2015 roku: 193 (+ 2 krótkie metraże).
Filmy obejrzane w kinie w 2014 roku: 190 (+ 6 krótkich metraży).
Filmy obejrzane w kinie w 2013 roku: 172 (+ 2 krótkie metraże).
Filmy obejrzane w kinie w 2012 roku: 127 (+ 6 krótkich metraży).
Filmy obejrzane w kinie w 2011 roku: 76 (+ 3 krótkie metraże).

Styczeń 2017

001. „Harry Potter i Komnata Tajemnic” („Harry Potter and the Chamber of Secrets”) (2002), reż. Ch. Columbus – 6/10 (5,5) [P]
002. „Purpurowa róża z Kairu” („The Purple Rose of Cairo”) (1985), reż. Woody Allen – 5/10 (5,5)
003. „Miłość i śmierć” („Love and Death”) (1975), reż. Woody Allen – 7/10 (7,5)
004. „Szczęście świata” („Szczęście świata”) (2016), reż. M. Rosa – 6/10 (6,5)
005. „Śpioch” („Sleeper”) (1973), reż. Woody Allen – 6/10 (5,5)
006. „Assassin’s Creed” („Assassin’s Creed”) (2016), reż. J. Kurzel – 7/10 (7,5)
007. „Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o seksie, ale baliście się zapytać”(„Everything You Always Wanted to Know About Sex * But Were Afraid to Ask”) (1972), reż. Woody Allen – 5/10
008. „Joint Security Area” („Gongdong gyeongbi guyeok JSA”) (2000), reż. Chan-wook Park – 9/10 (8,5)
009. „Tunel” („Teo-neol”) (2016), reż. Seong-hoon Kim – 6/10
010. „Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie” („Perfetti sconosciuti”) (2016), reż. Paolo Genovese – 7/10 (7,5)
011. „Assassin’s Creed” („Assassin’s Creed”) (2016), reż. Justin Kurzel – 7/10 (7,5) [P]
012. „Sing” („Sing”) (2016) (Sub), reż. Ch. Lourdelet, G. Jennings – 6/10
013. „Konwój” („Konwój”) (2016), reż. Maciej Żak – 4/10 (4,5)
014. „Kot Bob i ja” („A Street Cat Named Bob”) (2016), reż. Roger Spottiswoode – 5/10
015. „Ja, Olga Hepnarova” („Já, Olga Hepnarová”) (2016), reż. Petr Kazda, Tomás Weinreb – 4/10
016. „Pan Zemsta” („Boksuneun naui geot”) (2002), reż. Ch. Park – 8/10 (7,5)
017. „Oldboy” („Oldeuboi” | „Oldboy”) (2003), reż. Chan-wook Park – 8/10
018. „Po prostu przyjaźń” („Po prostu przyjaźń”) (2016), reż. Filip Zylber – 3/10 (2,5)
019. „Powidoki” („Powidoki”) (2016), reż. Andrzej Wajda – 7/10
020. „Wielki Mur” („The Great Wall) (2016), reż. Yimou Zhang – 4/10
021. „Split” („Split”) (2016), reż. M. Night Shyamalan – 8/10 (7,5)
022. „La La Land” („La La Land”) (2016), reż. Damien Chazelle – 10/10 (9,5)
023. „Niezniszczalny” („Unbreakable”) (2000), reż. M. Night Shyamalan – 6/10
024. „Ostatni będą pierwszymi” („Les premiers les derniers”) (2016), reż. Bouli Lanners – 6/10
025. „W pionie” („Rester vertical”) (2016), reż. Alain Guiraudie – 6/10
026. „Dlaczego on?” („Why Him?) (2016), reż. John Hamburg – 2/10
027. „Manchester by the Sea” („Manchester by the Sea”) (2016), reż. Kenneth Lonergan – 7/10 (7,5)
028. „28 pokoi hotelowych” („28 Hotel Rooms”) (2012), reż. Matt Ross – 2/10
029. „La La Land” („La La Land”) (2016), reż. D. Chazelle – 10/10 (9,5) [P]
030. „Resident Evil” („Resident Evil”) (2002), reż. P.W.S. Anderson – 9/10 [P]
031. „Resident Evil: Apokalipsa” („Resident Evil: Apocalypse”) (2004), reż. Alexander Witt – 7/10 [P]
032. „Resident Evil: Zagłada” („Resident Evil: Extinction”) (2007), reż. Russell Mulcahy – 9/10 [P]
033. „Resident Evil: Afterlife” („Resident Evil: Afterlife”) (2010), reż. Paul W.S. Anderson – 6/10 [P]
034. „Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej” („Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej”) (2016), reż. Maria Sadowska – 6/10 (5,5)
035. „Amerykańska sielanka” („American Pastoral”) (2016), reż. Ewan McGregor – 5/10
036. „Resident Evil: Retrybucja” („Resident Evil: Retribution”) (2012), reż. Paul W.S. Anderson – 4/10 [P]
037. „Resident Evil: Ostatni rozdział” („Resident Evil: The Final Chapter”) (2016), reż. Paul W.S. Anderson – 3/10 (3,5)

Filmy obejrzane w kinie: 21.
Seans stycznia: „La La Land” Damiena Chazelle’a.
Drugi seans stycznia: „Split” M. Nighta Shyamalana.
Trzeci seans stycznia: „Manchester by the Sea” Kennetha Lonergana.
Seans stycznia: „La La Land” Damiena Chazelle’a.


Another day of sun w „La La Landzie”.

Luty 2017

038. „Elle” („Elle”) (2016), reż. Paul Verhoeven – 10/10
039. „Kłamstwo” („Denial”) (2016), reż. Mick Jackson – 5/10
040. „Czarownica: Bajka ludowa z nowej Anglii” („The Witch”) (2015), reż. Robert Eggers – 6/10
041. „Pani Zemsta” („Chinjeolhan geumjassi”) (2005), reż. Chan-wook Park – 7/10 (6,5)
042. „Rings” („Rings”) (2017), reż. F. Javier Gutiérrez – 2/10 (2,5)
043. „McImperium” („The Founder”) (2016), reż. John Lee Hancock – 5/10
044. „Phantom Boy” („Phantom Boy”) (2015) (Dub), reż. Jean-Loup Felicioli, Alain Gagnol – 7/10 (6,5)
045. „Jackie” („Jackie”) (2016), reż. Pablo Larraín – 5/10 (5,5)
046. „Ciemniejsza strona Greya” („Fifty Shades Darker”) (2017), reż. James Foley – 3/10
047. „Zelig” („Zelig”) (1983), reż. Woody Allen – 5/10
048. „13 godzin: Tajna misja w Benghazi” („13 Hours: The Secret Soldiers of Benghazi”) (2016), reż. Michael Bay – 6/10
049. „Alojzy” („Aloys”) (2016), reż. Tobias Nölle – 4/10
050. „Głusza” („Into the Forest”) (2015), reż. Patricia Rozema – 1/10 (1,5)
051. „Po burzy” („Umi yori mo mada fukaku”) (2016), reż. Hirokazu Koreeda – 5/10 (5,5)
052. „Lecą żurawie” („Letyat zhuravli”) (1957), reż. Georgi Daneliya – 8/10
053. „Cmentarz wspaniałości” („Rak ti Khon Kaen”) (2015), reż. Apichatpong Weerasethakul – 7/10
054. „John Wick 2” („John Wick: Chapter 2”) (2017), reż. Chad Stahelski – 5/10 (5,5)
055. „Nice Guys. Równi goście” („The Nice Guys”) (2016), reż. Shane Black – 7/10 [P]
056. „LEGO Batman: Film” („The LEGO Batman Movie”) (2017) (Dub), reż. Chris McKay – 1/10
057. „Dopóki piłka w grze” („Trouble with the Curve”) (2012), reż. Robert Lorenz – 5/10
058. „Dym” („Smoke”) (1995), reż. Wayne Wang, Paul Auster – 5/10 (5,5)
059. „Oculus” („Oculus”) (2013), reż. Mike Flanagan – 3/10 (3,5)
060. „Dziecko Rosemary” („Rosemary’s Baby”) (1968), reż. R. Polański – 8/10
061. „Urodzeni mordercy” („Natural Born Killers”) (1994), reż. O. Stone – 10/10
062. „Kalifornia” („Kalifornia”) (1993), reż. Dominic Sena – 4/10
063. „Moonlight” („Moonlight”) (2016), reż. Barry Jenkins – 7/10 (7,5)
064. „Milczenie” („Silence”) (2016), reż. Martin Scorsese – 5/10 (5,5)
065. „Lekarstwo na życie” („A Cure for Wellness”) (2017), reż. Gore Verbinski – 5/10
066. „xXx: Reaktywacja” („xXx: Return of Xander Cage”) (2017), reż. D.J. Caruso – 4/10
067. „Praktykant” („Apprentice”) (2016), reż. Junfeng Boo – 7/10 (6,5)
068. „Pokot” („Pokot”) (2017), reż. Agnieszka Holland – 7/10 (7,5)
***** „Twardowsky 2.0” („Twardowsky 2.0) (2016), reż. T. Bagiński – 6/10
***** „Operacja Bazyliszek” („Operacja Bazyliszek”) (2016), reż. Tomasz Bagiński – 8/10 (7,5)
***** „Jaga” („Jaga”) (2016), reż. Tomasz Bagiński – 5/10
069. „Zaplątani” („Tangled”) (2010) (Dub), reż. Nathan Greno , Byron Howard – 5/10 (5,5)

Filmy obejrzane w kinie: 15.
Seans lutego: „Elle” Paula Verhoevena.
Film lutego: „Elle” Paula Verhoevena i „Urodzeni mordercy” Olivera Stone’a.


Przeminęło z wiatrem w „Elle”.

Marzec 2017

070. „Ukryte działania” („Hidden Figures”) (2016), reż. Th. Melfi – 7/10 (6,5)
071. „T2 Trainspotting” („T2 Trainspotting”) (2017), reż. D. Boyle – 7/10 (6,5)
072. „Maria Skłodowska-Curie” („Marie Curie”) (2016), reż. Marie Noelle – 4/10 (4,5)
073. „Logan: Wolverine” („Logan”) (2017), reż. James Mangold – 5/10 (5,5)
074. „Czerwony żółw” („La tortue rouge”) (2016) (Sub), reż. Michael Dudok de Wit – 7/10
075. „Śmierć Ludwika XIV” („La mort de Louis XIV”) (2016), reż. Albert Serra – 5/10 (5,5)
076. „Kong: Wyspa Czaszki” („Kong: Skull Island”) (2017), reż. Jordan Vogt-Roberts – 8/10 (7,5)
077. „Captain Fantastic” („Captain Fantastic”) (2016), reż. M. Ross – 7/10 (7,5)
078. „Mr. Gaga” („Mr. Gaga”) (2015), reż. Tomer Heymann – 8/10 (7,5) [doc]
079. „The Raid 2: Berandal” („The Raid 2: Berandal”) (2014), reż. Gareth Evans – 10/10 (9,5) [P]
080. „Strefa X | Potwory” („Monsters”) (2010), reż. G. Edwards – 9/10 (9) [P]
081. „Godzilla” („Godzilla”) (2014), reż. Gareth Edwards – 8/10 (8,5) [P]
082. „Dzikość serca” („Wild at Heart”) (1990), reż. David Lynch – 9/10
083. „Ostatnie tango w Paryżu” („Ultimo tango a Parigi”) (1972), reż. Bernardo Bertolucci – 7/10 (7,5)
084. „Psychoza” („Psycho”) (1960), reż. Alfred Hitchcock – 8/10
085. „Pacific Rim” („Pacific Rim”) (2013), reż. Guillermo del Toro – 8/10 [P]
086. „Gold” („Gold”) (2016), reż. Stephen Gaghan – 6/10
087. „Piękna i Bestia” („Beauty and the Beast”) (2017), reż. Bill Condon – 2/10
088. „Life” („Life”) (2017), reż. Daniel Espinosa – 5/10 (5,5)
089. „Za późno na gniew” („Tarde para la ira”) (2016), reż. Raúl Arévalo – 6/10
090. „Truman” („Truman”) (2015), reż. Cesc Gay – 7/10 (6,5)
091. „Personal Shopper” („Personal Shopper”) (2016), reż. O. Assayas – 5/10
092. „Niech Bóg nam wybaczy” („Que Dios nos perdone”) (2016), reż. Rodrigo Sorogoyen – 8/10
093. „Jednooki król” („El rei borni”) (2016), reż. Marc Crehuet – 7/10 (6,5)
094. „Człowiek o tysiącu twarzy” („El hombre de las mil caras”) (2016), reż. Alberto Rodríguez – 5/10
095. „Daleko od morza” („Lejos del mar”) (2015), reż. Imanol Uribe – 8/10 (7,5)
096. „Przez otwarte drzwi” („La puerta abierta”) (2016), reż. Marina Seresesky – 7/10
097. „Ghost in the Shell” („Ghost in the Shell”) (2017), reż. Rupert Sanders – 6/10 (6,5)

Filmy obejrzane w kinie: 21.
Seans marca: „Niech Bóg nam wybaczy” Rodrigo Sorogoyena.
Drugi seans marca: „Kong: Wyspa Czaszki” Jordana Vogta-Robertsa .
Trzeci seans marca: „Daleko od morza” Imanola Uribe.
Film marca: „Dzikość serca” Davida Lyncha.


Piękny Niemiec w „Marie Curie”.

Kwiecień 2017

098. „Ghost in the Shell” („Kôkaku kidôtai”) (1995), reż. M. Oshii – 10/10 [P]
099. „Niewinni czarodzieje” („Niewinni czarodzieje”) (1960), reż. Andrzej Wajda – 8/10
100. „Frantz” („Frantz”) (2016), reż. François Ozon – 7/10 (6,5)
101. „U pana Marsa bez zmian” („Des nouvelles de la planète Mars”) (2016), reż. Dominik Moll – 5/10
102. „Ana, mon amour” („Ana, mon amour”) (2017), reż. Calin P. Netzer – 6/10
103. „Chevalier” („Chevalier”) (2015), reż. Athina Rachel Tsangari – 9/10 [P]
104. „W sieci” („Geumul”) (2016), reż. Ki-duk Kim – 10/10 (9,5)
105. „Klient” („Forushande”) (2016), reż. Asghar Farhadi – 5/10 (5,5)
106. „Amok” („Amok”) (2017), reż. Kasia Adamik – 4/10
107. „Mężczyzna imieniem Ove” („En man som heter Ove”) (2015), reż. Hannes Holm – 3/10
108. „Konstytucja” („Ustav Republike Hrvatske”) (2016), reż. Rajko Grlić – 8/10 (7,5)
109. „Historia pewnego życia” („Une vie”) (2016), reż. Stéphane Brizé – 6/10
110. „Gorzkie żniwa” („Bitter Harvest”) (2017), reż. G. Mendeluk – 2/10 (2,5)
111. „Dusza i ciało” („A Teströl és Lélekröl”) (2017), reż. I. Enyedi – 8/10 (7,5)
112. „24 tygodnie” („24 Wochen”) (2016), reż. Anne Zohra Berrached – 8/10
113. „Aquarius” („Aquarius”) (20„16), reż. Kleber Mendonça Filho – 9/10
114. „Wilde Maus” („Wilde Maus”) (2017), reż. Josef Hader – 5/10 (4,5)
115. „Jestem Rosa” („Como nossos pais”) (2017), reż. Laís Bodanzky – 5/10
116. „American Honey” („American Honey”) (2016), reż. Andrea Arnold – 8/10
117. „Małżeńskie porachunki” („Dræberne fra Nibe”) (2017), reż. Ole Bornedal – 2/10
118. „Carrie Pilby” („Carrie Pilby”) (2016), reż. Susan Johnson – 3/10
119. „Fences” („Fences”) (2016), reż. Denzel Washington – 5/10
120. „Zło we mnie” („February”) (2015), reż. Oz Perkins – 6/10 (6,5)
121. „I Am the Pretty Thing That Lives in the House” („I Am the Pretty Thing That Lives in the House”) (2016), reż. Oz Perkins – 5/10 (5,5)
122. „Trainspotting” („Trainspotting”) (1996), reż. Danny Boyle – 9/10 [P]
123. „Chłopcy z ferajny” („Goodfellas”) (1990), reż. Martin Scorsese – 8/10
124. „Filadelfia” („Philadelphia”) (1993), reż. Jonathan Demme – 7/10
125. „Ich noce” („It Happened One Night”) (1934), reż. Frank Capra – 8/10 (7,5)
126. „Giuseppe w Warszawie” („Giuseppe w Warszawie”) (1964), reż. Stanisław Lenartowicz – 8/10 [P]
***** „Chór” („Mindenki”) (2015), reż. Kristóf Deák – 7/10
127. „To nie są najlepsze dni mojego życia” („Ernelláék Farkaséknál”) (2016), reż. Szabolcs Hajdu – 9/10 [P]
128. „Azyl” („Panic Room”) (2002), reż. David Fincher – 5/10
129. „Promised Land” („Promised Land”) (2012), reż. Gus Van Sant – 6/10 (6,5)
***** „Wcześniej dałem” („Előbb adtam”) (2014), reż. Máté Brauner – 6/10
130. „Po życiu” („Utóélet”) (2014), reż. Virág Zomborácz – 6/10 (6,5)
***** „Towarzysze zabaw” („Játszótársak”) (2014), reż. Ábel Visky – 6/10 (6,5)
131. „Z czystym sercem” („Tiszta szívvel”) (2016), reż. Attila Till – 8/10 (8,5)
132. „Ostatnia klątwa” („Johnny Frank Garrett’s Last Word”) (2016), reż. Simon Rumley – 1/10 (1,5)
133. „Szybcy i wściekli 8” („The Fate of the Furious”) (2017), reż. F. Gary Gray – 7/10
134. „Doom” („Doom”) (2005), reż. Andrzej Bartkowiak – 4/10 (4,5)
135. „Obywatel Kane” („Citizen Kane”) (1941), reż. Orson Welles – 7/10 (7,5)
136. „Absolwent” („The Graduate”) (1967), reż. Mike Nichols – 9/10
137. „Człowiek z blizną” („Scarface”) (1983), reż. Brian De Palma – 5/10 (5,5)
138. „Siedmiu samurajów” („Shichinin no samurai”) (1954), reż. Akira Kurosawa – 9/10
139. „Jonah Hex” („Jonah Hex”) (2010), reż. Jimmy Hayward – 3/10
140. „Król lew” („The Lion King”) (1994) (Dub), reż. R. Allers, R. Minkoff – 3/10

Filmy obejrzane w kinie: 23 + 3 krótkie metraże.
Seans kwietnia: „W sieci” Ki-duka Kima.
Drugi seans kwietnia: „Aquarius” Klebera Mendonçy Filho.
Trzeci seans kwietnia: „Z czystym sercem” Attili Tilla.
Czwarty seans kwietnia: „American Honey” Andrei Arnold.
Film kwietnia: „W sieci” Ki-duka Kima.


Dobre życie w „Aquariusie”.

Maj 2017

141. „Invictus – Niepokonany” („Invictus”) (2009), reż. Clint Eastwood – 6/10
142. „Uciekaj!” („Get Out”) (2017), reż. Jordan Peele – 10/10
143. „Wybawienie” („Flaskepost fra P”) (2016), reż. Hans Petter Moland – 6/10
144. „Jurek” („Jurek”) (2014), reż. Paweł Wysoczański – 8/10 (7,5) [doc]
145. „Szatan kazał tańczyć” („Szatan kazał tańczyć”) (2016), reż. Katarzyna Rosłaniec – 6/10 (5,5)
146. „Przyrzeczenie” („The Promise”) (2016), reż. Terry George – 5/10 (4,5)
147. „Strażnicy Galaktyki vol. 2” („Guardians of the Galaxy Vol. 2”) (2017), reż. James Gunn – 7/10
148. „The Machine Girl” („Kataude mashin gâru”) (2008), reż. N. Iguchi – 6/10
149. „Miłość blondynki” („Lásky jedné plavovlásky”) (1965), reż. Miloš Forman – 7/10 (7,5)
150. „Zwiąż mnie” („¡Átame!”) (1990), reż. Pedro Almodóvar – 8/10 (7,5)
151. „Pięć łatwych utworów” („Five Easy Pieces”) (1970), reż. B. Rafelson – 6/10
152. „Sobowtór” („Kagemusha”) (1980), reż. Akira Kurosawa – 7/10
153. „Pająk” („Spider”) (2002), reż. David Cronenberg – 5/10
154. „Green Room” („Green Room”) (2015), reż. Jeremy Saulnier – 7/10 (6,5)
155. „Jajo węża” („The Serpent’s Egg”) (1977), reż. Ingmar Bergman – 6/10
156. „Obcy: Przymierze” („Alien: Covenant”) (2017), reż. R. Scott – 6/10 (6,5)
157. „Gwiazdy” („Gwiazdy”) (2016), reż. Jan Kidawa-Błoński- 3/10
158. „Pamięć absolutna” („Total Recall”) (1990), reż. P. Verhoeven – 8/10 (7,5)
159. „Pewnego razu na Dzikim Zachodzie” („C’era una volta il West”) (1968), reż. Sergio Leone – 7/10
160. „The Circle. Krąg” („The Circle”) (2017), reż. James Ponsoldt – 3/10 (3,5)
161. „Garsoniera” („The Apartment”) (1960), reż. Billy Wilder – 7/10 (7,5)
162. „Song to Song” („Song to Song”) (2017), reż. Terrence Malick – 2/10
***** „Najpiękniejsze fajerwerki ever” („Najpiękniejsze fajerwerki ever”) (2017), reż. Aleksandra Terpińska – 7/10 (6,5)
163. „Mój anioł” („Mon ange”) (2016), reż. Harry Cleven – 1/10 (1,5)
164. „Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara” („Pirates of the Caribbean: Dead Men Tell No Tales”) (2017), reż. Joachim Rønning, Espen Sandberg – 7/10 (6,5)
165. „Zwyczajna dziewczyna” („Their Finest”) (2016), reż. Lone Scherfig – 6/10 (5,5)

Filmy obejrzane w kinie: 12.
Seans maja: „Uciekaj!” Jordana Peele’a.
Film maja: „Uciekaj!” Jordana Peele’a.


Olśniewająca wojna w „Sobowtórze”.

Czerwiec 2017

166. „Matador” („Matador”) (1986), reż. Pedro Almodóvar – 8/10 (8,5)
167. „Yakuza Weapon” („Gokudô heiki”) (2016), reż. Tak Sakaguchi, Yûdai Yamaguchi – 7/10
168. „Północ, północny zachód” („North by Northwest”) (1959), reż. Alfred Hitchcock – 7/10
169. „9 kompania” („9 rota”) (2005), reż. Fyodor Bondarchuk – 5/10
170. „Słodkie życie” („La Dolce vita”) (1960), reż. Federico Fellini – 8/10
171. „Mali mężczyźni” („Little Men”) (2016), reż. Ira Sachs – 5/10
172. „Sieranevada” („Sieranevada”) (2016), reż. Cristi Puiu – 8/10
173. „Wonder Woman” („Wonder Woman”) (2017), reż. P. Jenkins – 6/10 (5,5)
174. „Sama przeciw wszystkim” („Miss Sloane”) (2016), reż. J. Madden – 8/10
175. „Mumia” („The Mummy”) (2017), reż. Alex Kurtzman – 5/10 (5,5)
176. „Słodkich snów” („Fai bei sogni”) (2016), reż. Marco Bellocchio – 6/10
177. „Królowa Hiszpanii” („La reina de España”) (2016), reż. Fernando Trueba – 5/10 (4,5)
178. „Śmierć pana Lazarescu” („Moartea domnului Lãzãrescu”) (2005), reż. Cristi Puiu – 7/10
179. „Pluton” („Platoon”) (1986), reż. Oliver Stone – 5/10 (5,5)
180. „Lato miłości” („My Summer of Love”) (2004), reż. Paweł Pawlikowski – 6/10 (6,5)
181. „Król Artur: Legenda miecza” („King Arthur: Legend of the Sword”) (2017), reż. Guy Ritchie – 8/10 (8,5)
182. „Ostra noc” („Rough Night”) (2017), reż. Matt Reeves – 1/10 (0,5/10)
183. „American Pie: Wesele” („American Wedding”) (2003), reż. J. Dylan – 2/10
184. „Chinatown” („Chinatown”) (1974), reż. Roman Polański – 7/10 (7,5)
185. „Godziny” („The Hours”) (2017), reż. Stephen Daldry – 6/10
186. „Król Artur: Legenda miecza” („King Arthur: Legend of the Sword”) (2017), reż. Guy Ritchie – 8/10 (8,5) [P]
187. „Tożsamość zdrajcy” („Unlocked”) (2017), reż. Michael Apted – 5/10
188. „Jak dogryźć mafii” („Once Upon a Time in Venice”) (2017), reż. Mark Cullen, Robb Cullen – 3/10

Filmy obejrzane w kinie: 12.
Seans czerwca: „Król Artur: Legenda miecza” Guya Ritchie.
Drugi seans czerwca: „Sieranevada” Cristi’ego Puiu.
Trzeci seans czerwca: „Sama przeciw wszystkim” Johna Maddena.
Film czerwca: „Król Artur: Legenda miecza” Guya Ritchie i „Matador” Pedro Almodóvara ex aequo.


Fatalne zauroczenie w „Matadorze”.

Lipiec 2017

189. „Lekarstwo na miłość” („Lekarstwo na miłość”) (1966), reż. Jan Batory – 7/10 (6,5)
190. „W starym, dobrym stylu” („Going in Style”) (2017), reż. Zach Braff – 3/10 (3,5)
191. „Lady M.” („Lady Macbeth”) (2016), reż. William Oldroyd – 7/10
192. „Facet do wymiany” („Rock’n Roll”) (2017), reż. G. Canet – 6/10 (6,5)
193. „Wysyp żywych trupów” („Shaun of the Dead”) (2004), reż. Edgar Wright – 5/10 (5,5) [P]
194. „E.T.” („E.T. the Extra-Terrestrial”) (1982), reż. S. Spielberg – 7/10 (7,5)
195. „Płytki grób” („Shallow Grave”) (1994), reż. Danny Boyle – 7/10 (7,5)
196. „Miłość na żądanie” („Jeux d’enfants”) (2003), reż. Y. Samuell – 5/10 (5,5)
197. „Gru, Dru i Minionki” („Despicable Me 3”) (2017) (Dub), reż. Kyle Balda, Pierre Coffin, Eric Guillon – 4/10 (3,5)
198. „Baby Driver” („Baby Driver”) (2017), reż. Edgar Wright – 6/10
199. „To przychodzi po zmroku” („It Comes at Night”) (2017), reż. Trey Edward Shults – 7/10
200. „Maggie” („Maggie”) (2015), reż. Henry Hobson – 7/10
201. „Czym chata bogata!” („À bras ouverts”) (2017), reż. Philippe de Chauveron – 5/10
202. „Spider-Man: Homecoming” („Spider-Man: Homecoming”) (2017), reż. Jon Watts – 7/10 (6,5)
203. „Wszystko o Ewie” („All About Eve”) (1950), reż. J.L. Mankiewicz – 7/10
204. „Obdarowani” („Gifted”) (2017), reż. Marc Webb – 6/10 (5,5)
205. „Zanim się rozstaniemy” („Before We Go”) (2014), reż. Chris Evans – 3/10
206. „Kedi – sekretne życie kotów” („Kedi”) (2016), reż. C. Torun – 8/10 [doc]
207. „Jeeg Robot” („Lo chiamavano Jeeg Robot”) (2015), reż. Gabriele Mainetti – 7/10 (6,5)
208. „Dunkierka” („Dunkirk”) (2017), reż. Christopher Nolan – 7/10
209. „Planeta małp” („Planet of the Apes”) (1968), reż. F. J. Schaffner – 9/10

Filmy obejrzane w kinie: 10.
Seans lipca: „Kedi – sekretne życie kotów” Ceydy Torun.
Drugi seans lipca: „Dunkierka” Christophera Nolana.
Film lipca: „Planeta małp” Franklina J. Schaffnera.


Nocne robótki w „Płytkim grobie”.

Sierpień 2017

210. „Planeta małp” („Planet of the Apes”) (2001), reż. Tim Burton – 3/10
211. „Geneza planety małp” („Rise of the Planet of the Apes”) (2011), reż. Rupert Wyatt – 6/10 (6,5)
212. „Ewolucja planety małp” („Dawn of the Planet of the Apes”) (2014), reż. Matt Reeves – 5/10
213. „Powiększenie” („Blowup”) (1966), reż. Michelangelo Antonioni – 7/10 (7,5)
214. „Piła” („Saw”) (2004), reż. James Wan – 3/10
215. „Kto się boi Virginii Woolf?” („Who’s Afraid of Virginia Woolf?”) (1966), reż. Mike Nichols – 8/10 (8,5)
216. „Okno na podwórze” („Rear Window”) (1954), reż. Alfred Hitchcock – 7/10
217. „Piąty element” („The Fifth Element”) (1997), reż. L. Besson – 10/10 (10)[P]
218. „Sieć” („Network”) (1976), reż. Sidney Lumet – 7/10 (7,5)
219. „Okja” („Okja”) (2017), reż. Joon-ho Bong – 7/10 (7,5)
220. „Colossal” („Colossal”) (2016), reż. Nacho Vigalondo – 7/10 (6,5)
221. „Wojna o planetę małp” („War for the Planet of the Apes”) (2017), reż. Matt Reeves – 7/10 (6,5)
222. „Mroczna wieża” („The Dark Tower”) (2017), reż. Nikolaj Arcel – 6/10
223. „Annabelle: Narodziny zła” („Annabelle: Creation”) (2017), reż. David F. Sandberg – 4/10
224. „Krisha” („Krisha”) (2015), reż. Trey Edward Shults – 5/10
225. „Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia” („The Lord of the Rings: The Fellowship of the Ring”) (2001) (Director’s Cut), reż. Peter Jackson – 10/10 (10)[P]
226. „Władca Pierścieni: Dwie wieże” („The Lord of the Rings: The Two Towers”) (2002) (Director’s Cut), reż. Peter Jackson – 10/10 (10) [P]
227. „Władca Pierścieni: Powrót króla” („The Lord of the Rings: The Return of the King”) (2003) (Director’s Cut), reż. Peter Jackson – 10/10 (10) [P]
228. „Gra cieni” („Mil-jeong”) (2016), reż. Jee-woon Kim – 6/10
229. „Darkland” („Underverden”) (2017), reż. Fenar Ahmad – 5/10
230. „Królewicz Olch” („Królewicz Olch”) (2016), reż. Kuba Czekaj – 6/10
231. „Pocztówki znad krawędzi” („Postcards from the Edge”) (1990), reż. Mike Nichols – 5/10
232. „Babskie wakacje” („Snatched) (2017), reż. Jonathan Levine – 5/10
233. „Atomic Blonde” („Atomic Blonde”) (2017), reż. David Leitch – 8/10 (7,5)
234. „Valerian i Miasto Tysiąca Planet” („Valerian and the City of a Thousand Planets”) (2017), reż. Luc Besson – 6/10
235. „Bodyguard Zawodowiec” („The Hitman’s Bodyguard”) (2017), reż. Patrick Hughes – 6/10 (6,5)
236. „Barry Seal: Król przemytu” („American Made”) (2017), reż. Doug Liman – 6/10 (6,5)
237. „Podwójny kochanek” („L’amant double”) (2017), reż. F. Ozon – 9/10
238. „Gracz” („The Player”) (1992), reż. Robert Altman – 4/10 (3,5)
239. „Bubba Ho-Tep” („Bubba Ho-Tep”) (2002), reż. Don Coscarelli – 3/10

Filmy obejrzane w kinie: 12.
Seans sierpnia: „Podwójny kochanek” François Ozona.
Drugi seans sierpnia: „Atomic Blonde” Davida Leitcha.
Film sierpnia: „Podwójny kochanek” François Ozona.


Prawo pożądania w „Atomic Blond”.

Wrzesień 2017

240. „Sława” („Slava”) (2016), reż. Kristina Grozeva, Petar Valchanov – 7/10
241. „Bracia Lumière” („Lumière!”) (2016), reż. Th. Frémaux – 8/10 (7,5) [doc]
242. „Tanna” („Tanna”) (2015), reż. Martin Butler, Bentley Dean – 7/10 (7,5)
243. „Wszechstronna dziewczyna” („The Girl with All the Gifts”) (2016), reż. Colm McCarthy – 8/10
244. „Na pokuszenie” („The Beguiled”) (2017), reż. Sofia Coppola – 4/10
245. „To” („It”) (2017), reż. Andres Muschietti – 8/10 (7,5)
246. „20th Century Women” („20th Century Women”) (2016), reż. Mike Mills – 8/10 (7,5)
247. „Tulipanowa gorączka” („Tulip Fever”) (2017), reż. J. Chadwick – 1/10 (1,5)
248. „Jeżeli nadejdzie jutro” („How I Live Now”) (2013), reż. Kevin Macdonald – 7/10 (6,5)
249. „Una” („Una”) (2016), reż. Benedict Andrews – 6/10
250. „The Square” („The Square”) (2017), reż. Ruben Östlund – 8/10
251. „American Assassin” („American Assassin”) (2017), reż. M. Cuesta – 6/10
252. „Powiernik królowej” („Victoria and Abdul”) (2017), reż. S. Frears – 5/10
253. „Zabójczy Jacques” („Un petit boulot”) (2016), reż. Pascal Chaumeil – 6/10 (5,5)
254. „To” („It”) (1990), reż. Tommy Lee Wallace – 2/10 (1,5) [mini]
255. „Ptaki śpiewają w Kigali” („Ptaki śpiewają w Kigali”) (2017), reż. Krzysztof Krauze, Joanna Kos-Krauze – 6/10
256. „Kingsman: Złoty krąg” („Kingsman: The Golden Circle”) (2017), reż. Matthew Vaughn – 4/10
257. „Mięso” („Grave”) (2016), reż. Julia Ducournau – 8/10 (8,5)
258. „Piękny kraj” („God’s Own Country”) (2017), reż. Francis Lee – 8/10 (7,5)
259. „Linia życia” („Flatliners”) (2017), reż. Niels Arden Oplev – 6/10
260. „Botoks” („Botoks”) (2017), reż. Patryk Vega – 5/10
261. „Książę Persji: Piaski czasu” („Prince of Persia: The Sands of Time”) (2010), reż. Mike Newell – 6/10 [P]

Filmy obejrzane w kinie: 16.
Seans września: „Mięso” Julii Ducournau.
Drugi seans września: „The Square” Rubena Östlunda.
Trzeci seans września: „To” Andresa Muschietti’ego.
Czwarty seans września: „Piękny kraj” Francisa Lee.
Film września: „Mięso” Julii Ducournau.


Upośledzony królik w „Tym”. ;D

Październik 2017

262. „Maudie” („Maudie”) (2016), reż. Aisling Walsh – 8/10 (7,5)
263. „Twój Vincent” („Loving Vincent”) (2017) (Sub), reż. Dorota Kobiela, Hugh Welchman – 5/10 (5,5)
264. „Zaginiony” („The Wildest Dream”) (2010), reż. Anthony Geffen – 7/10 (7,5) [doc]
265. „Fantastyczna kobieta” („Una mujer fantástica”) (2017), reż. Sebastián Lelio – 9/10
266. „Dziecko apokalipsy” („Apocalypse Child”) (2015), reż. Mario Cornejo – 8/10 [P]
267. „Blade Runner 2049” („Blade Runner 2049”) (2017), reż. Denis Villeneuve – 10/10
268. „Łowca androidów” („Blade Runner”) (1982) (Final Cut), reż. Ridley Scott – 8/10 [P]
269. „Zasady wszystkiego” („The Rules for Everything”) (2017), reż. Kim Hiorthøy – 8/10
270. „Straszna kobieta” („En frygtelig kvinde”) (2017), reż. Christian Tafdrup – 6/10 (5,5)
271. „Balkan Noir” („En Balkan Noir”) (2017), reż. Dražen Kuljanin – 5/10
272. „Święte Powietrze” („Hawa Moqaddas”) (2017), reż. Shady Srour – 5/10
273. „Sieć” („Nevod”) (2017), reż. Alexandra Strelyanaya – 7/10 (6,5)
274. „Pewnego razu w listopadzie…” („Pewnego razu w listopadzie…”) (2017), reż. Andrzej Jakimowski – 6/10
275. „Niech ciała się opalają” („Laissez bronzer les cadavres”) (2017), reż. Hélène Cattet, Bruno Forzani – 8/10 (8,5)
276. „Łagodna” („Krotkaya”) (2017), reż. Sergei Loznitsa – 6/10 (6,5)
277. „Uwodziciel” („Charmøren”) (2017), reż. Milad Alami – 7/10 (7,5)
278. „Charleston” („Charleston”) (2017), reż. Andrei Cretulescu – 6/10 (6,5)
279. „Nie wracaj z Księżyca” („Don’t Come Back from the Moon”) (2017), reż. Bruce Thierry Cheung – 6/10 (6,5)
280. „Oko na Juliet” („Eye on Juliet”) (2017), reż. Kim Nguyen – 6/10 (6,5)
281. „Wyznanie” („Beri”) (2017), reż. Zaza Urushadze – 7/10
282. „Błękit” („Blue”) (2017), reż. Karina Holden – 7/10 [doc]
283. „Nasiona przemocy” („Pok-ryuk-eui Ssi-at”) (2017), reż. Taegue Lim – 3/10 (2,5)
284. „Znajdźcie tę głupią sukę i wrzućcie ją do rzeki” („Vind die domme trut en gooi haar in de rivier”) (2017), reż. Ben Brand – 7/10
285. „Isabelle i mężczyźni” („Un beau soleil intérieur”) (2017), reż. Claire Denis – 5/10
286. „Król Pekinu” („Jing cheng zhi wang”) (2017), reż. Sam Voutas – 6/10
287. „AlphaGo” („AlphaGo”) (2017), reż. Greg Kohs – 7/10 (7,5) [mini]
288. „Przedświt” („Dita zë fill”) (2017), reż. Gentian Koçi – 3/10 (3,5)
289. „Nikt nie patrzy” („Nadie nos mira”) (2017), reż. J. Solomonoff – 6/10 (5,5)
290. „Jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach” („How to Talk to Girls at Parties”) (2017), reż. John Cameron Mitchell – 8/10 (7,5)
291. „Nico, 1988” („Nico, 1988”) (2017), reż. Susanna Nicchiarelli – 8/10 (8,5)
292. „Rodzina na sprzedaż” („Una especie de familia”) (2017), reż. Diego Lerman – 5/10 (5,5)
293. „Djam” („Djam”) (2017), reż. Tony Gatlif – 7/10
294. „Medea” („Medea”) (2017), reż. Alexandra Latishev – ?/10 ()
295. „Dziennik gangstera” („Måste gitt”) (2017), reż. Ivica Zubak – ?/10 ()
296. „Bandyta, który pachniał whiskey” („A Viszkis”) (2017), reż. Nimród Antal – ?/10 ()
297. „Zabić Jesusa” („Matar a Jesús”) (2017), reż. Laura Mora – ?/10 ()
298. „Zabicie świętego jelenia” („The Killing of a Sacred Deer”) (2017), reż. Yorgos Lanthimos – ?/10 ()
299. „Schronienie” („Mistor”) (2017), reż. Eran Riklis – ?/10 ()
300. „Ava” („Ava”) (2017), reż. Léa Mysius – ?/10 ()
301. „Darling” („Darling”) (2017), reż. Brigitte Stærmose – ?/10 ()
302. „Psy” („Los perros ”) (2017), reż. Marcela Said – ?/10 ()
303. „Stacja przesiadkowa” („Đảo của dân ngụ cư”) (2017), reż. Anh Pham Hong – ?/10 ()
304. „Nowość” („Newness”) (2017), reż. Drake Doremus – ?/10 ()
305. „W porządku” („Kút”) (2016), reż. Attila Gigor – ?/10 ()
306. „WFF” („”) (2017), reż. – ?/10 ()
307. „WFF” („”) (2017), reż. – ?/10 ()
308. „WFF” („”) (2017), reż. – ?/10 ()

„Matka” („Madeo”) (2009), reż. Joon-ho Bong – ?/10 ()
„Nocturama” („Nocturama”) (2016), reż. Bertrand Bonello – ?/10 ()
„Somewhere. Między miejscami” („Somewhere”) (2010), reż. Sofia Coppola – ?/10 ()
„Pręgi” („Pręgi”) (2004), reż. Magdalena Piekorz – ?/10 ()
„Linia życia” („Flatliners”) (1990), reż. Joel Schumacher – ?/10 ()

„Wielkie kłamstewka” („Big Little Lies”) (2017), reż. Jean-Marc Vallée – ?/10 () [mini]
„Długa noc” („The Night Of”) (2016), reż. Steven Zaillian, James Marsh – ?/10 () [mini]
„Anioły w Ameryce” („Angels in America”) (2003), reż. Mike Nichols – ?/10 () [mini]
„Pot i łzy” („Flesh and Bone”) (2017), reż. David Michôd, Joshua Marston, Stefan Schwartz, Nelson McCormick, Adam Davidson, Sam Miller, Alik Sakharov – ?/10 () [mini]
„Kto się odważy” („Show Me a Hero”) (2017), reż. Paul Haggis – ?/10 () [mini]

[KINO] W planach między innymi:
USA/UK/CAN

Filmy obejrzane w kinie: ?.
Seans października: „” .
Drugi seans października: „” .
Trzeci seans października: „” .
Film października: „” .

[img]
… w „.”.

Listopad 2017

Filmy obejrzane w kinie: ?.
Seans listopada: „” .
Drugi seans listopada: „” .
Trzeci seans listopada: „” .
Film listopada: „” .

[img]
… w „.”.

Grudzień 2017

Filmy obejrzane w kinie: ?.
Seans grudnia: „” .
Drugi seans grudnia: „” .
Film grudnia: „” .

[img]
… w „.”.

Styczeń 2018

Filmy obejrzane w kinie: ?.
Seans stycznia: „” .
Drugi seans stycznia: „” .
Film stycznia: „” .

[img]
… w „.”.

Seriale:

13 Reasons Why” (sezon 1).
Ash vs Evil Dead” (sezon 2 i 3).
Big Little Lies” (mini).
Chicago Fire” (sezon 5).
Fear the Walking Dead” (sezon 2).
Game of Thrones” (sezon 7).
It” (mini).
Mr. Robot” (sezon 2 i 3).
Orange Is the New Black” (sezon 4 i 5).
The Big Bang Theory” (sezon 10).
The Crown” (sezon 1).
The Walking Dead” (sezon 7 i 8 na bieżąco).
True Detective” (sezon 2).
Victoria” (sezon 1).
Vikings” (sezon 4: odcinki 11-20).

Lista filmów obejrzanych w 2016 roku
Lista filmów obejrzanych w 2015 roku
Lista filmów obejrzanych w 2014 roku
Lista filmów obejrzanych w 2013 roku
Lista filmów obejrzanych w 2012 roku

Do obejrzenia:

„The Summit” („The Summit”) (2012), reż. Nick Ryan – ?/10 (?) [doc]
„Meru” („Meru”) (2015), reż. Elizabeth Chai Vasarhelyi, Jimmy Chin – ?/10 (?) [doc]
„Zaginiony” („The Wildest Dream”) (2010), reż. Anthony Geffen – ?/10 (?) [doc]
„Miracle on Everest” („Miracle on Everest”) (2008), reż. Jennifer Peedom – ?/10 (?) [doc]
„180 stopni na południe” („180° South”) (2010), reż. Chris Malloy – ?/10 (?) [doc]
„Zew ciszy” („The Beckoning Silence”) (2007), reż. Louise Osmond – ?/10 (?) [doc]
„Ślepy los” („Blindsight”) (2006), reż. Lucy Walker – ?/10 (?) [doc]
„Północna ściana” („Nordwand”) (2008), reż. Philipp Stölzl – ?/10 (?)
***** „Zimno” („Cold”) (2011), reż. Anson Fogel – ?/10 (?) [doc]

„Fanny i Aleksander” („Fanny och Aleksander”) (1982), reż. Ingmar Bergman – ?/10 (?)
„Ran” („Ran”) (1975), reż. Akira Kurosawa – ?/10 (?)
„Rashomon” („Rashômon”) (1950), reż. Akira Kurosawa – ?/10 (?)
„Tron we krwi” („Kumonosu-jô”) (1957), reż. Akira Kurosawa – ?/10 ()
„Bunt” („Jôi-uchi: Hairyô tsuma shimatsu”) (1967), reż. Masaki Kobayashi – ?/10 (?)
„Piętno śmierci” („Ikiru”) (1952), reż. Akira Kurosawa – ?/10 ()
„Porozmawiajmy o kobietach” („Carnal Knowledge”) (1971), reż. Mike Nichols – ?/10

„Więzienny eksperyment” („The Stanford Prison Experiment”) (2015), reż. Kyle Patrick Alvarez – ?/10 (?)

„Zagubiona autostrada” („Lost Highway”) (1997), reż. David Lynch – ?/10 (?)
„Dyktator” („The Great Dictator”) (1940), reż. Charles Chaplin – ?/10

„Takie nasze życie” („In This Our Life”) (1942), reż. John Huston – ?/10 (?)

„Certain Women” („Certain Women”) (2016), reż. Kelly Reichardt – ?/10 (?)
„Cameraperson” („Cameraperson”) (2016), reż. Kirsten Johnson – ?/10 (?)
„Everybody Wants Some!!” („Everybody Wants Some!!”) (2016), reż. Richard Linklater – ?/10 (?)
„Évolution” („Évolution”) (2015), reż. Lucile Hadžihalilović – ?/10 (?)
„O.J.: Made in America” („O.J.: Made in America”) (2016), reż. Ezra Edelman – ?/10 (?) [doc]
„O Ornitólogo” („O Ornitólogo”) (2016), reż. João Pedro Rodrigues – ?/10 (?)
„Neruda” („Neruda”) (2016), reż. Pablo Larraín – ?/10 (?)

„Annie Hall” („Annie Hall”) (1977), reż. Woody Allen – 8/10 [P]
„Potop” („Potop”) (1974), reż. Jerzy Hoffman – 10/10 (10) [P]

„Pragnienie” („Bakjwi”) (2009), reż. Chan-wook Park – ?/10 ()
„Mei ren yu” („Mei ren yu”) (2016), reż. Stephen Chow – ?/10 (?)
„Battle Royale” („Batoru rowaiaru”) (2000) (Director’s Cut), reż. Kinji Fukasaku – ?/10 (?)
„Morze Żółte” („Hwanghae”) (2010), reż. Hong-jin Na – ?/10 () [P]
„Teraz dobrze, wtedy źle” („Ji-geum-eun-mat-go-geu-ddae-neun-teul-li-da”) (2015), reż. Sang-soo Hong – ?/10 ()
„Szczekające psy nigdy nie gryzą” („Flandersui gae”) (2000), reż. Joon-ho Bong – ?/10 ()
„Tokyo!” („Tokyo!”) (2000), reż. Joon-ho Bong, Leos Carax, Michel Gondry – ?/10 ()

„Milczenie” („Chinmoku”) (1971), reż. Masahiro Shinoda – ?/10 ()
„Gwiazdy na ziemi” („Taare Zameen Par”) (2007), reż. Aamir Khan – ?/10 ()
„Cudowny dzień” („A Perfect Day”) (2015), reż. Fernando León de Aranoa – ?/10 ()
„9 życie Louisa Draxa” („The 9th Life of Louis Drax”) (2016), reż. Alexandre Aja – ?/10 (?)
„Paryż 05:59” („Théo et Hugo dans le même bateau”) (2016), reż. Olivier Ducastel, Jacques Martineau – ?/10 (?)
„Wujek Boonmee, który umie przywołać swoje przeszłe wcielenia” („Loong Boonmee raleuk chat”) (2010), reż. Apichatpong Weerasethakul – ?/10
„Choroba tropikalna” („Sud pralad”) (2004), reż. Apichatpong Weerasethakul – ?/10
„Światło stulecia” („Sang sattawat”) (2006), reż. Apichatpong Weerasethakul – ?/10

„Antena” („Antenna”) (2016), reż. Arik Rothstein – ?/10 (?)
„Tancerz” („Dancer”) (2016), reż. Steven Cantor – ?/10 (?) [doc]

„Słodko-gorzkie życie” („Dalkomhan insaeng”) (2005), reż. Jee-woon Kim – ?/10 (?)
„Opowieść o dwóch siostrach” („Janghwa, Hongryeon”) (2003), reż. Jee-woon Kim – ?/10 (?)

„Maelström” („Maelström”) (2000), reż. Denis Villeneuve – ?/10 (?)
„Politechnika” („Polytechnique”) (2009), reż. Denis Villeneuve – ?/10 (?)

„Dzisiejsze czasy” („Modern Times”) (1936), reż. Charles Chaplin – ?/10 (?)
„Życie jest piękne” („La vita è bella”) (1997), reż. Roberto Benigni – ?/10 (?)
„Pianista” („The Pianist”) (2002), reż. Roman Polański – ?/10 (?)
„Dr Strangelove, czyli jak przestałem się martwić i pokochałem bombę” („Dr. Strangelove or: How I Learned to Stop Worrying and Love the Bomb”) (1964), reż. Stanley Kubrick – ?/10 ()
„400 batów” („Les quatre cents coups”) (1959), reż. François Truffaut – ?/10 ()

„Opieka domowa” („Domácí péče”) (2015), reż. Slávek Horák – ?/10 (?)
„Nieprawi” („Ilegitim”) (2016), reż. Adrian Sitaru – ?/10 ()
„Kalifornia” („Califórnia”) (2015), reż. Marina Person – ?/10 (?)
„Safari” („Safari”) (2016), reż. Ulrich Seidl – ?/10 () [doc]
„Renegaci” („Renegades”) (2017), reż. Steven Quale – ?/10 ()

Trendy:

– Od 2016 roku trwa świetna passa kina węgierskiego („To nie są najlepsze dni mojego życia”, „Z czystym sercem”, „Dusza i ciało”), co w 2017 roku zaowocowało Złotym Niedźwiedziem na Berlinale.
– Filmy o „Dunkierce” („Zwyczajna dziewczyna”, „Dunkierka”).
– Filmy, w których główną rolę gra muzyka („Baby Driver”, „Atomic Blonde”).
– Kac Vegas („Ostra noc”, „Babskie wakacje”, „Mamuśki mają wychodne”).
– Filmy mierzące się z realnymi współczesnymi problemami („Pokot”, „24 tygodnie”, „American Honey”, „Okja”).
– Filmy o kombinatorach („Gold”, „Barry Seal: Król przemytu”).

Tradycyjnie polecam przede wszystkim filmy ocenione od 6,5 do 10, a zniechęcam do tych od 1 do 3.

Kolejna lista [będzie] dostępna tutaj: https://esotericsurgery.wordpress.com/2018/12/31/filmy-obejrzane-w-2018-roku/

Dodaj komentarz

Filed under Film

Kinowe podsumowanie tygodnia: 23-29 stycznia 2017

„Ostatni będą pierwszymi” („Les premiers les derniers”) (BEL/FRA, 2016), reż. Bouli Lanners – tytuł filmu nie jest przypadkowy. „Ostatni będą pierwszymi” to – oprócz gangsterskiego kina drogi – rodzaj symbolicznej przypowieści. Co prawda nie czerpiącej z Biblii garściami, ale dość czytelnej i uświetnionej obecnością Jezusa (taki zeszłoroczny trend filmowy na zstąpienia z Nieba). Jezus nie jest co prawda głównym bohaterem (na pierwszym planie mamy dwie prostoduszne zagubione owieczki i dwa twarde, acz sprawiedliwe wilki), ale ostatecznie i tak kradnie spektakl. Jako że mowa o filmie belgijskim (w teorii jest to belgijsko-francuska koprodukcja, ale od początku widać i słychać, że to kino belgijskie czystej krwi), możecie sobie wyobrazić, w jakim stylu.:) Skoro już przy stylu jesteśmy, bardzo ładne są w tym filmie zdjęcia. Trochę przehadeerowane, ale niepokojąco mroczne i dobrze skomponowane. Za tło muzyczne robią oczywiście wariacje na temat country (pod wieloma względami, nie tylko muzycznym, Belgia jest już bardziej country-and-westernowa niż Stany). Lilium, Cheap Killers, Limousine (rzucam nazwami zespołów na wypadek, gdyby ktoś szukał). Dodatkową atrakcją filmu jest śpiewający Max von Sydow. To także jedna z nielicznych produkcji, w których listę płac (napisy) otwiera zwierzę, w tym przypadku pies Gibus. Szacun. 6/10

„W pionie” („Rester vertical”) (FRA, 2016), reż. Alain Guiraudie – nowy film Alaina Guiraudie to obraz o bardzo wielu rzeczach (zbyt wielu). O problemach francuskiej wsi, ojcostwie (w tym samotnym), godności ludzkiej, piętnie wykluczenia, katuszach procesu twórczego (chyba lepiej skończę z tym pisaniem, zanim mi zaszkodzi). Byłby to całkiem nudny film, gdyby nie był taki porypany i nie sprzedawał swoich ważkich przesłań z absurdalnym humorem na pograniczu snu i jawy. „W pionie” to rodzaj wspomaganego samobójstwa (inside joke). Wizję reżyser miał ciekawą, ale tak poprowadził scenariusz, że prawie nikt nie wyszedł z tego cało (choć aktorzy zrobili, co mogli). Naprawdę trudno się powstrzymać od utożsamienia Guiraudie’ego z głównym bohaterem. Widać, że chciał stworzyć coś wielkiego, ale to, co napisał, prezentuje się raczej jak coś wymęczonego na zamówienie. Cenię szczerość, jeśli coś miałoby mnie obrzydzić, to prędzej poród, na pewno nie genitalia, chwilami miałam jednak wrażenie, że Guiraudie próbował złapać za ogon zbyt wiele tabu jednocześnie. No dobra. Koniec narzekań. Film mógłby być lepszy, ale jest przynajmniej przyjemnie dziwny i zabawny (choć podejrzewam, że nikt nie bawił się przy nim tak jak montażysta), a w pamięci zostaje coś więcej niż malownicze pejzaże i ładne zdjęcia. 6/10

„Dlaczego on?” („Why Him?”) (USA, 2016), reż. John Hamburg – dlaczego on? Dlaczego ten film? Czemu na niego poszłam? Czemu nie sprawdziłam, że reżyserem jest autor „Nadchodzi Polly” (filmu, którego szczerze nienawidzę. nie licząc fretki, po całości)? Nie jestem jakąś szczególną fanką filmu „Poznaj mojego tatę”, ale przy produkcji Hamburga jawi się on jako arcydzieło gatunku. „Dlaczego on?” to kolejna głupawa, niesmaczna pseudokomedia, w której dźwignią dowcipu są przekleństwa (więcej fucków niż dialogów) i fizjologia. Dość powiedzieć, że najlepsze sceny (jedyne jakoś tam śmieszne) rozgrywają się w toalecie. Od poziomu totalnego klozetu ratuje przedsięwzięcie jedynie talent mimiczny Briana Cranstona. Bez jego wkładu film byłby całkowicie niejadalny. 2/10

„Manchester by the Sea” („Manchester by the Sea”) (USA, 2016), reż. Kenneth Lonergan – idąc na seans, wiedziałam, że: a) jest to film o człowieku, który po śmierci brata wraca do rodzinnej miejscowości, by zająć się synem zmarłego. b) film jest rewelacyjnie zagrany, a Oscar dla Afflecka jest już praktycznie przyklepany, c) reżyserowi udało się uniknąć typowego dla takich opowieści tonu, d) należy ze sobą zabrać pudło chusteczek, bo wszyscy na tym ryczą. Ostatecznie okazało się, że: a) „Manchester by the Sea” jest kroniką nieszczęść całej rodziny głównego bohatera (a jest tych nieszczęść dużo. ciut za dużo. i to jest właśnie jedno z moich nielicznych zastrzeżeń wobec tego filmu), b) aktorzy faktycznie dali z siebie wszystko, a Casey zasłużył na nagrody, chociaż tak prywatnie największe wrażenie zrobiła na mnie Michelle Williams (z gracją przebiła się przez moje osłony, no i wycisnęła tę drobną rólkę do ostatniej kropli), c) mimo ciężkiej tematyki film ciężki nie jest. nie jest to klasyczny wyciskacz łez. wręcz przeciwnie – Lonergan postawił przede wszystkim na dystans i humor (czarny, zgryźliwy, sytuacyjny. może nie tak dobitny jak w „Ostatniej rodzinie”, ale podobny), d) w pewnym momencie (głównie dzięki Michelle Williams) rzeczywiście się wzruszyłam, ale obeszło się bez powodzi (niestety nie mogę Wam zagwarantować, że chusteczki Wam się nie przydadzą. byłam na filmie w towarzystwie i każde z nas zareagowało inaczej). Moim jedynym poważnym zarzutem względem tego obrazu jest sposób wykorzystania muzyki. Hiciory Händla (którego szczerze kocham, ale umieszczanie jego dzieł w filmach to często szantaż emocjonalny) nie pasują do tej produkcji (przejmujące monumentalne tony w obrazie, który teoretycznie próbuje być kameralny, dają poczucie sporego dysonansu) i drażnią. Do czasu nakręcenia „Manchesteru by the Sea” Kenneth Lonergan był twórcą niekomercyjnym (reżyserem intrygującej „Margaret” i cudownego „Możesz na mnie liczyć”). W zeszłym roku opłaciło mu się stanąć na rozstaju, ale mam nadzieję, że dalej już nie pójdzie. Szkoda by było takiego utalentowanego gościa dla Hollywoodu. 7,5/10

„La La Land” („La La Land”) (USA, 2016), reż. Damien Chazelle – recenzję popełniłam w zeszłym tygodniu i nie planuję pisać drugiej, ale jak widać, przez tydzień zmieniła się ocena. :) Czemu? Ano temu, że po powrocie z seansu nie mogłam przestać myśleć o tym widowisku. Szybko zaczęłam się też łapać na wyciu filmowych piosenek (oczywiście ulubioną stało się „Another Day Of Sun”. utwór, który najbardziej mi się nie podobał w trailerze:). Bo na reklamach przed drugim seansem przebierałam nogami, nie mogąc się doczekać, a gdy już się zaczęło, moje stopy pląsały, a wargi układały się do śpiewu. Bo za drugim razem film rozbawił mnie nawet bardziej (zwłaszcza Ryan. zwłaszcza w scenie przy basenie:), a nawet wzruszył. Bo świat tak nie wygląda i nigdy nie będzie wyglądał, ale kto nam zabroni marzyć? Kto nam zabrania widzieć tylko to, co piękne? I pamiętajcie, idealny scenariusz nie istnieje, a gdyby nawet istniał, nie ma gwarancji, że byłby lepszy od aktualnego. Warto mieć też na uwadze to, że kiedy w labiryncie zamykają się drzwi, zwykle gdzieś otwierają się jakieś inne. Gdyby taki Chazelle zrobił karierę muzyczną, tak jak planował, nie zostałby genialnym reżyserem. I pewnie też byłoby dobrze, i nie wiedzielibyśmy, co straciliśmy więc nie zabolałaby nas ta strata, a jednak tak bardzo się cieszę, że wyszło tak, jak wyszło. 9,5/10 [P]

filmy-ostatni-beda-pierwszymi-w-pionie-dlaczego-on-manchester-by-the-sea-la-la-land

Dodaj komentarz

Filed under Film

Kinowe podsumowanie tygodnia: 16-22 stycznia 2017

„Po prostu przyjaźń” („Po prostu przyjaźń”) (POL, 2016), reż. Filip Zylber – za SJP (może ktoś powinien podesłać słownik pani Karolinie Szablewskiej. tak na przyszłość): „Przyjaźń” = „bliskie, serdeczne stosunki z kimś oparte na wzajemnej życzliwości, szczerości, zaufaniu, możności liczenia na kogoś w każdej okoliczności”. No, to bardzo mi przykro, ale jedyne przyjaźnie, na jakie możecie liczyć w tym filmie, to papierowe, ocierające się o paragraf (układ Szymon – Antek przechodzi wszelkie pojęcie), naciągane i nieistniejące. Prawie dałam się przekonać, że innych nie ma. Oczywiście na tym „zalety” tej produkcji się nie kończą. Jest jeszcze koszmarnie nudna i z każdą minutą (a ostrzegam, że jest to obraz długaśny niczym rolka toaletowego papieru) coraz bardziej ciąży ku wyjątkowo marnej telenoweli. Gdyby nie urok Grzegorza Damięckiego i magia Tatr (ukochane widoki), czas poświęcony na zapoznanie się z tym gniotem byłby całkowicie stracony, a tak jest tylko stracony. Nie polecam! 2,5/10

„Powidoki” („Powidoki”) (POL, 2016), reż. Andrzej Wajda – czy tylko ja szłabym do żołnierza wyklętego z chlebem, a nie z ryzą papieru?:/ Wiecie, najgorsze, że to znowu idzie. W telewizji uskutecznia się iście peerelowską propagandę, z podstawy programowej usuwa się Wałęsę czy teorię ewolucji, do spisu lektur wciska się (miłego władzy) Rymkiewicza zamiast Miłosza, a za granicą planuje się promować Ziemkiewicza zamiast artystów. Jak skończą z historią i literaturą, dobiorą się i do reszty sztuki, nie miejcie złudzeń. W końcu już od dawna polscy ministrowie kultury wolą budować termy i potworne kościoły niż dofinansowywać kulturę. Tylko patrzeć, a nie będzie czego zbierać. „Powidoki”, czyli opowieść o ostatnich latach życia wybitnego polskiego artysty Władysława Strzemińskiego, który co prawda poległ w starciu z komunistyczną machiną, ale zrobił to na własnych warunkach – dziełem sztuki nie są (przy Strzemińskim i Kobro nie leżały), nie są też jakimś wybitnie dobrym filmem (choć dużo lepszym od rosyjskiego „Chagall – Malewicz” Mitty). To bardziej wykład z historii sztuki i lekcja historii niż wielkie kino (widać i słychać, że twórcy mieli problemy ze scenariuszem. kuleje też drugoplanowe aktorstwo), które z pewnością nie prezentowałoby się tak przyzwoicie, gdyby nie wszystkie wykorzystane w nim eksponaty (obrazy obrazami, ale ten design, meble!) i – przede wszystkim – Bogusław Linda (fantastyczna rola. być może życiówka). Film ten powstał jednak w dobrym momencie. I raczej nieprzypadkowo. Zakończyć karierę czymś tak bardzo na czasie i złowieszczym, to chyba dla artysty marzenie. 7/10

„Wielki Mur” („The Great Wall”) (CHN/USA, 2016), reż. Yimou Zhang – mix chińskiego kina kostiumowego z „Jasonem Bournem”, „GoT”, „Jurassic Park” i „World War Z”. Reżyserem tego miszmaszu jest Yimou Zhang. Tylko czy Yimou Zhang o tym wie? Więcej na temat filmu tutaj. 4/10

„Split” („Split”) (USA, 2016), reż. M. Night Shyamalan – 50 twarzy Greya. No dobra, 24, z czego 8 wyraźnych, w tym 5 odpicowanych. Chyba na stare lata Shyamalana pokocham. Więcej na temat filmu tutaj. 7,5/10

„La La Land” („La La Land”) (USA, 2016), reż. Damien Chazelle – o dziwo (jak wiadomo, nie cierpię musicali), najlepsza jest z tego muzyka. :D Więcej na temat filmu tutaj. 9,5/10 [Po pierwszym seansie było 8, ale jednak kocham:]

filmy-po-prostu-przyjazn-powidoki-wielki-mur-split-la-la-land

Dodaj komentarz

Filed under Film

W kinie: „La La Land” (2016)

Tytuł oryginalny: „La La Land”
Reżyseria: Damien Chazelle
Zdjęcia: Linus Sandgren
Muzyka: Justin Hurwitz
Moja ocena: 9,5/10*

Prawda jest taka, że świat tak nie wygląda. Zdarza się, że wygląda tak jak na filmowym molo, tylko ludzie nie potrafią tego dostrzec, ale najczęściej prezentuje się tak jak na obrazku. W samym Hollywood na pewno trochę lepiej.;D Gdyby rzeczywistość naprawdę wyglądała tak jak w „La La Land” – piękna, kolorowa, zbudowana z unikalnych, idealnie do siebie pasujących detali (przyjrzyjcie się wystrojowi mieszkania biedującej początkującej aktorki, weźcie pod lupę uliczne detale), zarówno podążanie za marzeniami, jak i wrzucenie na luz byłoby dużo prostsze. Przy odrobinie dobrego gustu świat naszych marzeń mógłby jednak wyglądać właśnie tak, co pozbawiłoby nas wygodnych wymówek.

Głównymi bohaterami filmu są Mia i Sebastian – początkująca aktorka i pianista jazzowy. Osadzeni w idealnym filmowym świecie praktycznie nie muszą się borykać z codziennymi problemami (nie są krezusami, ale los nie przypiera ich do ściany). Ich życiowe decyzje i zawodowe wybory są więc niemal wyłącznie próbą charakteru. Wbrew pozorom w prawdziwym życiu jest tak samo, po prostu lepiej to widać w warunkach laboratoryjnych.

Muszę przyznać, że idąc do kina nastawiłam się na to, że: a) scenografia, kostiumy i zdjęcia wbiją mnie w fotel – i faktycznie anturaż jest bajkowy, a zdjęcia bajeczne, b) Gosling i Stone dadzą radę – i okazało się, że za nisko postawiłam im poprzeczkę, bo dali radę nie tylko zagrać, ale wręcz stopić się ze swoimi postaciami. honor muszę zwrócić zwłaszcza Ryanowi, który nie tylko świetnie zagrał Seba, ale i – tak jak Teller w „Whiplash” – bardzo dobrze zagrał tu wszystkie swoje muzyczne partie, c) muzyka mi się nie spodoba. Nie dlatego że nie lubię jazzu (ten etap mam dawno za sobą). Za musicalami jednak nie przepadam, a trailer nie wróżył nic dobrego. Koniec końców muzyka okazała się jednak perfekcyjna. I nawet nie dlatego że wpada w ucho (chociaż „City of Stars” sinks in i naprawdę się cieszę, że Oscara wreszcie zdobędzie piosenka, której da się słuchać, i da się jej słuchać z uśmiechem), lecz dlatego że jest wyjątkowo spójna (tak spójna, jak to bywało w musicalach dawno temu). Co roku trafiają się jakieś filmy, o których się pisze, że są hołdem dla klasycznego kina i dopiero oglądając „La La Land”, widzi się, że tak naprawdę nie były (w najlepszym razie aspirowały). Prawdziwy hołd jest właśnie tutaj (a największy wcale nie dla klasycznych musicali, tylko dla „Casablanki”).

Odpowiedź na pytanie, czy „La La Land” zdobędzie tego najważniejszego Oscara (poza tym, że zgarnie cały worek), musi być twierdząca. Idąc w ślady „Artysty” (dokładnie po nich), zdobędzie. A choć nie jest to obraz wybitny i żadnych odkrywczych prawd nie sprzedaje, nie będzie w tym nic złego (nie byłoby w tym nic złego, nawet gdyby wygrał wyłącznie za styl i wybitną realizację). Taka cudowna mieszanka artyzmu, pasji, szczerości, pozytywnej energii i niesamowitej reżyserskiej kontroli nie trafia się co dzień.

W każdym razie film jest chyba dobry, skoro w piątkowy wieczór był spokój na dużej multipleksowej sali. Wbrew moim obawom wszyscy widzowie grzecznie słuchali i oglądali.:D

*Po pierwszym seansie było naciągane 8/10, ale ostatecznie miłość zwyciężyła. ;D

Split

2 Komentarze

Filed under Film

W kinie: „Split” (2016)

Tytuł oryginalny: „Split”
Reżyseria: M. Night Shyamalan
Zdjęcia: Mike Gioulakis
Muzyka: West Dylan Thordson
Moja ocena: 7,5/10

W swoim czasie „Szósty zmysł” zrobił na mnie duże wrażenie (miałam to szczęście, że nikt nie zespoilował mi twistu), ale nie był to nigdy jeden z moich ulubionych filmów. To, co Shyamalan kręcił potem, w najlepszym razie dało się obejrzeć, ale mało kogo zachwycało (jeśli kogoś w ogóle), tak że zdążyłam już postawić krzyżyk na tym reżyserze. Nie do końca wiem, co mnie podkusiło, żeby w 2015 roku pójść do kina na „Wizytę”, ale z projekcji wyszłam zachwycona. Z przekonaniem, że jeśli potrzeba było tylu lat chaotycznych poszukiwań, żeby M. Night wreszcie stworzył coś ciekawego i innego, to warto było się przemęczyć i poczekać. Tak na „Wizytę”, jak i na „Split”, który jest dowodem na to, że „Wizyta” nie była dziełem przypadku i że Shyamalan powrócił na dobre.

„Split” to film o 3 nastolatkach porwanych w biały dzień z publicznego parkingu przez człowieka cierpiącego na rozszczepienie jaźni. Tyle mogę Wam spokojnie zdradzić, gdyż do porwania dochodzi na samym początku filmu, a reżyser nie ukrywa kondycji psychicznej jednego z głównych bohaterów. Jakkolwiek rozumiem, skąd się tu wzięła etykietka „horror”, sugeruję nastawić się raczej na thriller psychologiczny. Co oczywiście nie oznacza, że film nie jest drastyczny. To, czy będziecie się bać, zależy od tego, co Was rusza. Ja na przykład w obecności osób niestabilnych emocjonalnie zamieram w taktycznym bezruchu, a jednocześnie robię się elektryczna.

Największą zaletą „Splitu” jest aktorstwo. Wiem, że do tego nie dojdzie, ale naprawdę chciałabym zobaczyć, jak wręczają McAvoyowi po jednej statuetce za każdą zagraną tu rolę. Rewelacyjny performance. Tak naturalny, że nie odczuwa się jego kalibru. Z seansu wyszłam jednak przyjemnie przytłoczona, a niepokój kroczył za mną. Dobre wrażenie robi tu też znana z „The Witch” i „Morgan” Anya Taylor-Joy. To jeszcze nie jest TA rola, która wyniesie ją na szczyt, ale nie mam wątpliwości, że dziewczyna zrobi karierę. Oprócz aktorstwa na pewno ucieszy Was też fakt, że nastolatki w tym filmie wcale nie są głupie, a dorośli tylko trochę. Wyjątkowo miła odmiana. Odpowiedź na pytanie „A twisty są?” brzmi: W zależności od tego, czego oczekujecie, może jest nawet kilka. Shyamalan teoretycznie gra z widzami w otwarte karty, ale oczywiście tylko do pewnego stopnia.

Moim największym filmowym zacieszem (również dlatego że dzień wcześniej kupiłyśmy z przyjaciółką bilety do Filharmonii na koncert chińskiej muzyki tradycyjnej) był news, że azjatycka muzyka dobrze robi na trawienie. Świetnie to brzmi w kontekście zakończenia. :D

Split

1 komentarz

Filed under Film

W kinie: „Wielki Mur” (2016)

Tytuł oryginalny: „The Great Wall”
Reżyseria: Yimou Zhang
Zdjęcia: Stuart Dryburgh, Xiaoding Zhao
Muzyka: Ramin Djawadi
Moja ocena: 4/10

O tym, że to nie będzie dobre, wiedzieliśmy wszyscy już na etapie trailera: Matt Damon na Wielkim Murze? What The Hell?!;D. Od początku było też jasne, że będzie schizofrenicznie (w pierwszym chińskim zwiastunie Damon nie pojawia wcale!) i że z dużym prawdopodobieństwem cały ten miszmasz nie spodoba się ani Chińczykom, ani Amerykanom, ani nawet Europejczykom (my mamy większe wymagania, ale i dystans większy. to pierwsze radzę zostawić w domu). Jednak chyba nikt z nas nie przewidział, jak wielką katastrofą okaże się ten projekt. Tyle dobrego, że przezabawną. Ja pękłam już przy „Wielki Mur stoi od wieków” (pierwsza linijka openingu) i tak turlałam się wesoło aż do końcowych napisów.

Gdyby mierzyć film liczbą facepalmów, to „Wielki Mur” miałby 10/10… minut materiału. O równie głupi i zły scenariusz (IMO wszyscy odpowiedzialni zań panowie zasłużyli na walk of shame. niestety z powodu ograniczeń technicznych musi wystarczyć niniejsza ściana, czy też mur wstydu: story by Max Brooks, Edward Zwick i Marshall Herskovitz. screenplay by Carlo Bernard, Doug Miro i Tony Gilroy. wstydźcie się!), i żałosne wykonanie (150 mln. $ budżetu i patrząc po jakości CGI, chyba wszystko na gażę Matta poszło) naprawdę trudno. Zwłaszcza znając nazwisko reżysera (tym którzy nie wiedzieli, a za nic by się nie domyślili, podpowiadam, że reżyserem tego obrazu jest słynny Yimou Zhang. pytanie brzmi: czy Yimou Zhang o tym wie?).

Głównym bohaterem filmu o chińskim murze obronnym jest William Garin – Europejczyk, najemnik, ciężki przypadek zbieractwa (pozostający w totalnej kontrze do aktualnie obowiązujących trendów. jego podejście stanowi druzgocący dowód na to, że minimalizm może ułatwić Ci życie, ale Ci go nie uratuje:) #przydasię), który w towarzystwie kilku kompanów, z których warto wspomnieć tylko czarującego zrzędę o imieniu Towar (no dobra, Tovar, ale i tak będziecie o nim myśleć przez „w”), wyrusza do Chin w poszukiwaniu prochu, a zamiast tego znajduje Wielki Mur, tęczowy Bezimienny Zakon (rzut oka na chińską armię i szybko staje się jasne, że nie tylko widz, ale i żaden chiński cesarz nigdy takiej nie widział) i bandę krwiożerczych Tao Tie (wygląda to [LEKKI SPOILER!] jak krzyżówka smokozaura z bioraptorem czy innym ksenomorfem podszyta Mike’iem Wazowskim i – nie wiedzieć czemu – bywa tu też pisane i wymawiane „Tao Tei”). Reakcja obrońców Muru na widok paru obcokrajowców przypomina reakcję Polaków na wieść o uchodźcach – demonstracyjnie niewspółmierną. Trzeba jednak Zakonowi oddać, że od początku do końca przesadza z rozmachem we wszystkim, konsekwentnie (żurawie, lampiony, balony, dachówki<3).

„Wielki Mur” to skrzyżowanie chińskiego kina kostiumowego z „Jasonem Bournem”, „Grą o Tron”, „Jurassic Park” (nie mogę się zdecydować, „Park” czy „World”) i „World War Z”, co samo w sobie jest już złe. A pikanterii dodaje jeszcze fakt, że wygląda to i brzmi jak „Mortal Kombat 2: Unicestwienie” (co ciekawe, fatalny film Leonettiego również słynie ze świetnej ścieżki dźwiękowej i też do dziś nie wiadomo, na co poszedł budżet). W zasadzie jest tak kiepsko, że gdyby to nie była produkcja chińska, z Andym Lauem, Pedro Pascalem, Mattem Damonem i muzyką Ramina Djawadi (jedyny dobry aspekt filmu, zwłaszcza bębny), to kwalifikowałaby się do oceny co najmniej o połowę niższej. To takie rasowe kino klasy C.

No to iść na to, czy nie? Zróbmy prosty test: Byliście na „Assassin’s Creed”? I co? Głupi był scenariusz? Tak? No to ten film dla Was nie istnieje. Pytanie pomocnicze dla tych, którzy odpowiedzieli „Nie”: To na ile macie ocenione „Mortal Kombat 2”? Bo ja na 4/10.;] Ej, no ale skoro takie to śmieszne, to czy nie można na to pójść chociaż dla beki? No jak dla beki, to pewnie.

The Great Wall

1 komentarz

Filed under Film